Ulubieńcy Maja

by - czerwca 10, 2018

ulubieńcy miesiaca

Jak ten czas szybo leci, kolejny miesiąc już za Nami zatem pora na małe podsumowanie w postaci ulubieńców.
Ogólnie miewam takie wrażenie, że z miesiąca na miesiąc czas mija coraz szybciej. 
Też tak macie?

W maju zdecydowanie dominowały produkty kosmetyczne, ale znalazła się wśród nich jedna rzecz niekosmetyczna.
Długo poszukiwałam tego "idealnego" kremu pod oczy. Metodą prób i błędów w końcu natrafiłam na ten odpowiedni co ma w sobie wszystkie właściwości jakich bym oczekiwała. W dodatku wcale nie musi być  to krem z  wyższej półki.
Mowa tutaj o naturalnym kosmetyku marki Nacomi. Jest to krem pod oczy z marokańskim olejem arganowym i olejem z pestek winogron.
Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to opakowanie w formie szklanego słoiczka przez co jest bardzo praktyczne w stosowaniu plus ładnie się prezentuje w łazience. 
Jednakże najważniejsze są właściwości kremu. Po dwóch miesiącach stosowania zauważyłam, że skóra znacznie się wygładziła. Drobne zmarszczki zniknęły, skóra stałą się napięta i bardzo nawilżona w dodatku cienie pod oczami są praktycznie niewidoczne a natura Moja taka, że mam do nich tendencje. Jednak ten krem to petarda! Cena nie jest wygórowana kosztuje około 24zł a stosuję już go trzeci miesiąc co znaczy iż dodatkowo jest bardzo wydajny.

ulubieńcy miesiąca

Jedyną niekosmetyczną rzeczą o której wspominałam to zegarek na skórzanym pasku w jasnym beżowym kolorze ze złotymi elementami od KIOMI. To już drugi zegarek prócz czarnego z tej firmy jaki zajmuje miejsce w szafie. Jestem bardzo zadowolona z jakości produktów i wykonania.
Nie rozstaje się z nim każdego dnia noszę go non stop. Świetnie pasuje do każdej letniej stylizacji.
Element obowiązkowy, mogę nie mieć pierścionków czy kolczyków ale zegarek musi być!

ulubiency miesiaca
ulubieńcy miesiąca

Kolejny krem to intensywnie nawilżający z witaminą C na dzień od Mincer Pharma.
Czytałam  wiele pozytywnych opinii na temat serum pochodzącego z tej gamy kosmetyków jak i ogólnie na kosmetyki tej firmy.
Postanowiłam zaryzykować i kupić ten kosmetyk i to była dobra decyzja.
Moja cera znacznie się poprawiła już po pierwszym tygodniu. Stała się jaśniejsza, miejscami widoczne czerwone drobne naczynka całkowicie zniknęły. Cera jest nawilżona i promienna. Dodatkowo zmniejszyła się widoczność rozszerzonych porów co było miłym zaskoczeniem.
Jedyną obawą było to że krem może dawać uczucie ściągnięcia, jednakże to tylko był Mój wymysł i nie wiem czemu tak się tego bałam.Zupełnie niepotrzebnie. Zgadzam się z opiniami innych użytkowniczek tego kremu.
 Tak myślę... może skuszę się także na serum z tej serii?

ulubieńy miesiąca

 Balsam znakomicie radzi sobie ze szorstką i suchą skórą. Już po pierwszych kilku dniach zauważyłam efekt. Zwłaszcza w miejscach gdzie skóra jest ewidentnie przesuszona.
W dodatku ma delikatny zapach a przede wszystkim nie jest tłusty i ciężki przez co szybko się wchłania. A przy upalnych dniach  zwracam szczególną uwagę na lekkość kosmetyków.

ulubieńcy miesiąca

Mam kilka ulubionych maskar z którymi się nie roztaję i zawsze do nich  wracam. Teraz  dołączy do nich maskara dosyć popularna wśród tanich kosmetyków  Pump Up od Lovley
Co prawda kolorystyka opakowania  jest trochę "wyjątkowa" i z początku nie kusi aby sięgnąć po ten produkt to bardzo mile zaskoczy gdy tylko nałożymy maskarę na rzęsy. Moim zdaniem obłęd! Mocno podkreślone, pogrubione i uniesione rzęsy co doskonale współgra z Moimi długimi z natury rzęsami. Jedyny minus jest taki że po pewnym okresie stosowania zaczyna się troszkę kruszyć, ale to można mu wybaczyć.

W ulubieńcach maja nie brakło kolejnego świetnego produktu który pozytywnie zaskoczył oraz również należy  bardzo tanich kosmetyków.  Mowa o rozświetlaczu Wibo Diamond Illuminator.
Od samego początku oczarował Mnie ten produkt. Jego uniwersalny szampański kolor. Myślę, że odcień ten będzie pasował każdemu. Lubię go za to że jest delikatny i daje subtelne, satynowe wykończenie niczym efekt tafli. Bez mocnego efekt glow.
Minusem jest opakowanie, które sprzyja się w kruszeniu produktu.

Zmierzając ku końcowi pozostała już ostatnia rzecz na liście. A mianowicie pędzel do brwi z
 Makeup Revolution. Świetnie radzi sobie z rozprowadzeniem pomady jak i cieni do brwi. 
Cienka końcówka pozawala na precyzyjne rozprowadzenie kosmetyku.

Na dzisiaj byłoby tyle. Jeżeli macie jakieś sprawdzone produkty godne polecenia piszcie w komentarzach. Tym czasem życzę miłego początka tygodnia.

You May Also Like

0 KOMENTARZE